Rozpoczynający się sezon sianokosów to szczególnie trudny czas dla młodych dzikich zwierząt ukrywających się w wysokiej trawie. Koźlęta saren, młode zające czy ptasie lęgi często pozostają niewidoczne dla operatorów maszyn rolniczych.
Polski Związek Łowiecki przypomina, że dzięki współpracy rolników i myśliwych można skutecznie ograniczać straty w przyrodzie. Coraz częściej przed koszeniem wykorzystywane są drony z kamerami termowizyjnymi oraz psy myśliwskie, które pomagają zlokalizować i zabezpieczyć miejsca przebywania zwierząt.
PZŁ apeluje, aby rolnicy z odpowiednim wyprzedzeniem informowali lokalne koła łowieckie o planowanych sianokosach. Wspólne sprawdzenie terenu przed rozpoczęciem prac może uratować życie wielu młodym zwierzętom.
Jak można pomóc?
Przed rozpoczęciem koszenia warto zgłosić planowane prace lokalnemu kołu łowieckiemu i umożliwić wykonanie oblotu łąki dronem z kamerą termowizyjną. Miejsca wskazane podczas oblotu lub przez psy myśliwskie należy oznaczyć i ominąć podczas prac. Warto również pamiętać, że znalezione w trawie koźlę nie musi być porzucone przez matkę – nie należy go dotykać ani zabierać z naturalnego środowiska bez wyraźnej potrzeby.
Odpowiedzialne planowanie sianokosów i dobra współpraca rolników z myśliwymi to prosty sposób, by pogodzić sprawne prowadzenie prac polowych z troską o lokalną przyrodę.
Źródło oraz fot. Polski Związek Łowiecki











